loader image

Sesja ślubna – Zakrzówek, Kraków

Po paru dniach intensywnych opadów nadszedł bardzo gorący i wietrzny dzień. Z Marzeną i Rafałem na sesję ślubną wybrałam się do pięknego i romantycznego miejsca. Zakrzówek taki właśnie jest. Duży zielony teren z lazurową wodą i skałami otaczającymi zalew. Sesję ślubną Pary Młodej nad Zakrzówkiem zaczęliśmy od szukania wejścia. Okazało się, że większość przedtem otwartych wejść teraz jest zamknięta. Dotarliśmy do głównego wejścia zeszliśmy do najpiękniejszego miejsca nad Zalewem Zakrzówek. Na koniec sesji ślubnej zrobiliśmy sobie spacer do  pięknego miejsca z widokiem na Wawel. Zapraszam do oglądania!


3 dni w Walencji – atrakcje – Walencja

Dzisiaj moja spontaniczna wycieczka do Walencji. Dostałam zaproszenie, aby wpaść na kilka dni i w ten sam dzień udało mi się zakupić bilet na samolot, w bardzo okazyjnej cenie. Patrząc na kilka połączeń samolotem pomiędzy Krakowem a Walencją okazało się szybko, że najciekawszą ofertę ma Ryanair. Mi zależało, aby wycieczka do Walencji trwała od  2 do 4 dni. Zagłębiając się w cennik linii lotniczych szybko można zauważyć, że najbardziej atrakcyjne ceny lotów są na 3 dni. Taką opcję wybrałam. 3 dni w pięknym zakątku Hiszpanii.

Jeśli szukacie miejsca, gdzie w 3 dni można w ciekawy sposób spędzić czas, to ten blog jest dla Was.

Ciudad de las Artes y las Ciencias – Miasteczko sztuki i nauki

Jedna z najbardziej przyciągających atrakcji w Walencji. Piękny obiekt do zwiedzania w dzień i w nocy. Tzw. dzielnica „przyszłości” zaprojektowana przez jednego z najbardziej znanych hiszpańskich architektów – Santiago Calatrava przy współpracy Felixa Candela. Na całość kompleksu składa się pięć wielkich budynków oraz przepiękny park. Miasteczko sztuki i nauki zmienia całkowicie swoje oblicze za dnia, jak i w nocy. W ciągu dnia jest pięknym obiektem z nowoczesną architekturą i przepięknym parkiem Turia. Natomiast wieczorem, Ciudad de las Artes y las Ciencias pokazuje nam swoją magiczną stronę. Pięć wielkich, nowoczesnych konstrukcji zaczyna świecić i odbijać się w lazurowych wodach basenów.

Puente de las Flores – Most kwiatów

Most pełen kolorowych kwiatów pelargonii. Jest to miejsce, gdzie wszyscy turyści zatrzymują się na dłuższą chwilę, aby zrobić spektakularne zdjęcia z tłem bajecznych kwiatów. Most robi fenomenalne wrażenie, dlatego warto poświęcić kilka minut, aby przejść się po moście oraz usiąść na ławce i podziwiać piękny dywan kwiatów oraz wdychać słodką woń kwiatów.

L’Oceanogràfic – Oceanarium

Oceanarium znajduje się w Miasteczku Sztuki i Nauki (Ciudad de las Artes y las Ciencias). L’Oceanogràfic jest to największe w Europie oceanarium. Znajduje się tam 500 gatunków zwierząt. Cena biletów niestety przeraża, ale warto. Koszt biletu do oceanarium w Walencji, to 30€ normalny i 23€ ulgowy. Oceanarium w Walencji jest niezwykłe poprzez podwodne tunele, które pozwalają z bliska przyjrzeć się morskim zwierzętom oraz znajdującym się delfinarium, w którym cyklicznie pojawiają się pokazy umiejętności delfinów. Pokaz trwa ok. 30 min.

Playa de la Malvarrosa – Plaża w Walencji

Plaża jak i promenada są bardzo efektowne. Na plaży można wypożyczyć leżaki i parasole, są też miejsca do zabawy dla dzieci. Plaża niezwykle czysta i szeroka. Polecam wybrać się na wschód i zachód słońca. Na plaży znajduje się również niezwykły zamek. Na koniec pobytu w Walencji udało mi się uczestniczyć w Las Fallas de Valencia – Święto ognia w Walencji. Wszyscy zbierali się na plaży i o równej godzinie zaczęły się piękne pokazy fajerwerków.

Jardines del Turia – Koryto rzeki Turia

Niesamowity park, który biegnie około 10 km po starym korycie rzeki. Park zawiera wiele atrakcji, ponieważ jego przeznaczenie to miejsce do odpoczynku i rozrywki. Można tam pospacerować, pobiegać, pojeździć na rowerze (specjalna ścieżka rowerowa), a także poćwiczyć jogę. W parku znajdują się ciekawe okazy kwiatów oraz drzewa pomarańczy. Piękne miejsce na spacer i do odpoczynku.

Tak jak sami widzicie, Walencja, to przepiękne miasto w Hiszpanii. Znajdziecie tam wiele ciekawych i pięknych atrakcji, które zapadną Wam w pamięci. Tapas i Chorchata to smakołyki w Walencji. Polecam skosztować.


Klasyczne Włochy – relacja z wycieczki

Dziś mam dla Was pierwszy blog z cyklu wycieczek, na które warto pojechać. Będziecie mogli zobaczyć relacje z wycieczek organizowanych przez biura podróży. Będą również wycieczki organizowane za pomocą wujka Google. Tym razem zapraszam Was na relację z wycieczki pod nazwą „Klasyczne Włochy”. Organizatorem owej wycieczki jest biuro podróży Itaka. Co się kryje za nazwą Klasyczne Włochy? Zwiedzanie takich miast jak: San Marino, Riwiera Adriatycka, Asyż, Watykan, Rzym, Monte Cassino, Fiuggi, Florencja i Wenecja. Jak sami widzicie, jest co zwiedzać i cała wycieczka zapowiada się bardzo ciekawie. „Klasyczne Włochy” przeznaczone są dla osób, które nigdy nie były we Włoszech i chcą na szybko zwiedzić najciekawsze włoskie rejony. Aby w przyszłości powrócić do miejsc, które najbardziej przypadły do gustu. Podróż do Włoch wydaje się szybka, ale jest wystarczająco dużo czasu, aby zwiedzić najciekawsze atrakcje miast na zaplanowanej trasie. Niekiedy jest nawet dużo czasu na odpoczynek, plażowanie i zwiedzanie miasta na własną rękę.

1 Dzień – wyjazd z Polski do Włoch

Jedziemy wygodnym autokarem z postojami na posiłki. Autokar jest wyposażony w telewizory i toaletę.  Całość podróży mija szybko ze względu na puszczane filmy podczas podróży oraz mówione przez przewodnika anegdoty odnośnie Włoch.

2 Dzień – San Marino – Riwiera Adriatycka

W godzinach popołudniowych przyjeżdżamy do San Marino. Zwiedzanie Włoch zaczynamy od najstarszej na świecie republiki. Na początku przewodniczka prowadzi nas do zaznajomionego sklepu z włoskimi trunkami. W tym miejscu każdy może skosztować przeróżnych włoskich trunków np. wina, adwokata, rumu. W owym sklepie można zakupić bardzo pyszny likier o smaku pistacjowym. Serdecznie polecam. Po degustacji mamy czas wolny na zwiedzanie. Czasu jest wystarczająco, aby wszystko zwiedzić. Poniżej zobaczycie zdjęcia ze zwiedzania San Marino. W omawianej miejscowości dla mnie najpiękniejsze były widoki i zamek na wzgórzu. Późnym popołudniem dojechaliśmy do hotelu mieszczącego się na Riwierze Adriatyckiej. Niedaleko hotelu mieściło się morze z piękną plażą. Warunki w hotelu przeciętne. Natomiast jedzenie mi bardzo przypadło do gustu. Jesteśmy we Włoszech, więc u nich dużo makaronów w menu.

3 Dzień – Asyż

W trzecim dniu wycieczki „Klasyczne Włochy” zwiedzamy Asyż, czyli włoskie miasto położone na południowy wschód od Perugii. W starożytności istniała na tym terenie niewielka osada etruska. Zwiedzanie zaczynamy od bazyliki Św. Franciszka i kościoła Św. Klary. Następnie mamy czas wolny na spacer po Piazza del Comune. Asyż jest to malutkie a zarazem bardzo urokliwe miasteczko. Wystarczy 2-3 godziny na spacer po mieście. Warto wstąpić do tutejszych kawiarni, gdzie podają pyszną kawę. Zachęcam również do zwiedzenia zakątków miasta, gdzie nie chodzą zazwyczaj turyści. Zobaczycie wtedy nie tylko piękny rynek Asyżu, ale także jak żyją tutejsi Włosi zamieszkujący ten urokliwy zakątek Włoch.

4 Dzień – Watykan – Rzym

Dobrnęliśmy do czwartego dnia i dzisiaj zwiedzanie stolicy chrześcijaństwa. Pobudka wcześnie rano i wyjazd do Rzymu. W autokarze oglądamy „Rzymskie Wakacje”, tak że w miłej atmosferze i szybko mija podróż do Rzymu. Zwiedzanie zaczynamy od Bazyliki św. Piotra. Następnie spacer obok Koloseum, Forum Romanum, Kapitolu i dalej przez plac Wenecki, Piazza Navona, plac Hiszpański do Fontanny di Trevi. Później czas wolny ok. 3h. W centrum Rzymu na pewno jest dużo rzeczy do zwiedzania, choć lekko zniechęca wszechogarniający gwar. Turyści znajdują się w każdym zakątku Rzymu. Mi udało się wejść troszkę dalej, z dala od centrum. Następnego dnia, gdy w grafiku mamy papieską audiencję generalną, ja zrezygnowałam z owego wydarzenia i miałam dużo czasu wolnego. Zobaczyłam spokojne życie Włochów mieszkających w Rzymie. W centrum jest czysto i ładnie. Natomiast wychodząc z centrum Rzymu wkraczamy w rejon wyglądający na bardzo brudny i ubogi. Ja napotkałam na swojej drodze czarnoskórego mężczyznę, który czyścił chodnik i na całej długości chodnika miał ustawione naczynia do zbierania pieniędzy. Kamienice wyglądały na bardzo stare i długo nie odnawiane. To co mi się rzuciło w oczy, to bardzo dużo ulic z samochodami, dosłownie wszędzie. Chodząc po uliczkach cały czas słyszałam jadące samochody. Tyle minusów… Reszta zasługuje na duży plus. Przepiękne budowle, pomniki i roślinność. Długo zapadają w pamięć. Nasza grupa zwiedzała Rzym, gdy była ogromna ulewa. Ale udało się wszystko zwiedzić, choć większość osób narzekała na wodę w butach. Poniżej zdjęcia z Włoch, nie tylko pokazujące budowle, ale także rzymskich Włochów.

5 Dzień – Monte Cassino – Fiuggi

Rano, tak jak wspomniałam opisując poprzedni dzień, była możliwość wizyty na papieskiej audiencji generalnej. Pamiętajcie, że zawsze możecie z niej zrezygnować. Wtedy macie dużo czasu wolnego na zwiedzanie Rzymu. Z relacji osób będących na papieskiej audiencji, wiem, że byli bardzo niezadowoleni. Mówili o strasznej ilości ludzi i o tym, że tak naprawdę nic nie było widać. Po południu przyjeżdżamy do Monte Cassino. Zwiedzamy Opactwo Benedyktyńskie, które mnie zauroczyło. Piękne mury, zabytki i widoki. Później jedziemy na Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino, gdzie mamy ok. 2h czasu wolnego na zadumę, wykonywanie pamiątkowych zdjęć i zwiedzanie terenu wokół cmentarza. Następnie wybieramy się na szybki spacer po malowniczym, średniowiecznym mieście.

6 Dzień – Florencja

Jemy śniadanie, czyli kanapki z serem/szynką/dżemem i warzywami, a następnie jedziemy do Florencji – stolicy Toskanii. Zwiedzamy wnętrze kościoła Santa Croce i katedry Santa Maria del Fiore. Spacerujemy od Piazza del Duomo, obok baptysterium i wieży Giotta, przez Piazza della Signoria, Palazzo Vecchio do Ponte Vecchio. Mi ten dzień najmniej podobał się z całej wycieczki. Mało jest zwiedzania z przewodnikiem, za to dużo czasu wolnego a w sumie nie ma co zwiedzać. Ponieważ to co było do zwiedzenia, zostało zobaczone. Przeraźliwie dużo turystów w każdej ulicy. Większość osób godzinę siedziała na ławce i czekała na przewodnika. Ja zajęłam się obserwacją sesji ślubnej we Florencji. Napotkałam na swojej drodze dwie sesje ślubne, także jest to popularne miasto na zdjęcia ślubne.

7 Dzień – Wenecja ❤

Zwiedzanie Wenecji zaczynamy od rejsu statkiem słynnymi kanałami weneckimi do Placu św. Marka. Spacer zaczynamy od Mostu Westchnień, następnie Ponte Rialto. Później czas wolny. Moje ulubione miasto we Włoszech. Zakochałam się w Wenecji. Piękne i romantyczne miasto. Malownicze alejki z płynącymi parami w gondolach. Brak samochodów i ulic. Wszędzie woda a na niej statki, taksówki wodne, gondole. Aż chciałoby się spędzić tam więcej czasu. Mam nadzieje, ze kiedyś wykonam tam sesję ślubną, w tak malowniczym i romantycznym klimacie.

8 dzień – Powrót do Polski

Powrotna podróż mija w większości na spaniu. Zostajemy obudzeni jedynie na posiłek.

Serdecznie polecam wycieczkę „Klasyczne Włochy”. Hotele przyzwoite. Jedne gorsze, drugie lepsze, ale w sumie przyjemne. Jedzenie to w większości makarony, ale bardzo smaczne. Jeśli zdecydujecie się na wegetariańskie jedzenie, to możecie liczyć na pyszne ryby z dodatkiem mango i serem feta. Przewodnicy bardzo sympatyczni i widać, ze wykonują swoją pracę z pasją. Autokar wygodny. W sumie trudno jest mi wyszukać w tej wycieczce minusów, dlatego warto na nią pojechać.


Pomysły na sesję ślubną w zimie + sesja ślubna zimą w Krakowie

Wiele par biorących ślub w zimie przekłada sesję ślubną na inny termin z lepszą pogodą. Tak naprawdę, gdy wykażemy się pomysłem i wyobraźnia nie trzeba niczego przekładać.

Warto sprawdzić jakie są trendy zimowe oraz podpytać swojego fotografa ślubnego, czy ma doświadczenie w zimowych sesjach ślubnych. Jeśli tak, to zapewne coś zaproponuje. Polecam dodatkowo zwrócić się o pomoc do florystek. W zimie brakuje zieleni i kolorów, a florystki potrafią tworzyć cuda kolorystyczne w tonacji zimowej, szczególnie jeśli mają być wykorzystane do zdjęć. Oczywiście dekoracje (wianki, bukiety itd.) nie muszą być w tonacji zimowej. Możemy ponieść się wyobraźni i iść w bardzo żywe kolory, które będą pięknym kontrastem do bieli. Oczywiście kwiaty to jedno a możemy jeszcze dodać do tego na przykład świeczki i kieliszki z winem, aby całość nabrała romantycznego klimatu.

Sesja ślubna zimowa może być wykonana w plenerze. Wtedy zalecany jest ładny sweterek pasujący do sukienki. Z doświadczenia wiem, że warto a nawet trzeba na taką sesję zabrać ze sobą ciepłe kozaki a do rąk szpilki. W zimowej temperaturze trudno wytrzymać w samych szpilkach.

Zamek

Jednym z ciekawszych miejsc na sesję ślubną w zimie jest zamek. Zamków na terenie całej Polski jest bardzo dużo. Wystarczy wybrać taki, który przypadnie Wam do gustu. Zaletą zimowych sesji wykonywanych na zamku jest ochrona przed zimnem i romantyczny klimat. Poza śniegiem naokoło warto znaleźć coś, co dodatkowo przykuje uwagę i można ciekawie wykorzystać wykonując sesję ślubną w zimie. Zamek taki właśnie jest.

LAs

Następne miejsce, gdzie warto wykonać plener ślubny zimą, to las.  Zimą przybiera bardzo bajkowy klimat. Sople lodu na drzewach, grube warstwy puchu na sosnach i świerkach. Planując zdjęcia ślubne w lesie, zimą warto zgłosić się o pomoc do florystek. Dodatkowo można wykorzystać kolorowe flary dymne jako ciekawy i magiczny rekwizyt do Waszej sesji ślubnej.

Góry

Kolejne miejsce na piękny plener ślubny zimą, to góry – na przykład Zakopane. Do najpopularniejszych miejsc należy Morskie Oko i Czarny Staw. Jeśli zdecydujemy się na sesję w górach warto pomyśleć o ciekawych rekwizytach do sesji. Na przykład mocno nasyconych kolorach na wianku Pani Młodej i równie kolorowym bukiecie. Góry wiążą nam się z Góralami, tak że można w ciekawy a nadal romantyczny sposób podkreślić w Waszej sesji góralski klimat pięknego górskiego krajobrazu.

Co gdy nie chcecie marznąć? Na przykład boicie się, że w tak niskiej temperaturze Wasze twarze będą „skamieniałe”/czerwone. Nie będziecie mogli się wystarczająco rozluźnić lub po prostu nie lubicie zimna? Pomyślcie wtedy o Waszej ulubionej kawiarni bądź restauracji. Poproście o pomoc florystki w zorganizowaniu pięknych i romantycznych dekoracji na Waszą sesję. Dodatkowo, większą uwagę trzeba zwrócić, przy takiej sesji, na makijaż i fryzurę. Dużo pięknych kadrów jest wykonywanych z bliska, dlatego warto zadbać o dopracowany makijaż i fryzurę. Taką oto sesję zobaczycie poniżej. Sesja wykonana jest w kawiarni. Wnętrze udekorowały florystki. Na koniec sesji wyszliśmy na dach w budynku, gdzie mieściła się kawiarnia.

Zapraszam do oglądania!


Pałac w Krowiarkach – sesja ślubna

Spontaniczna sesja ślubna w Zespół pałacowo-parkowy w Krowiarkach. Bardzo ciekawy plener na sesję, gdy pogoda nie dopisuje. Często Pary Młode szukają ciekawego pleneru ślubnego na sesję ślubną, gdy pada deszcz lub jest zimno. Polecam wykonywanie sesji w Pałacu w Krowiarkach. Rada dla fotografów: Zaopatrzcie się w jasne obiektywy lub lampy, wykonując tam zdjęcia.


Ślub elfów – sesja fantasy

Niedziela, piękny słoneczny dzień, w którym Monika i Artur mieli okazję przenieść się do świata fantasy. Od dawna tliła mi się wizja na sesję ślubną w stylu fantasy. Elfy, ponieważ są moimi ulubionymi postaciami fantasy. Piękni, mądrzy i mieszkają w przepięknych krainach. Jakiś czas poszukiwałam osób, które idealnie odzwierciedliłyby moją wizję na elficki ślub. Nie było łatwo przekazać cały zamysł sesji stylistce Kasi oraz wszystkim zgromadzonym, ale się udało. Na obecną chwilę, to mój największy projekt, ponieważ bardzo dużo osób brało w nim udział. Zapraszam do oglądania!


Lwów – sesja ślubna – Park Stryjski, centrum, Wysoki Zamek

Na swoją sesję ślubną Monika i Grzesiek wybrali Lwów – urokliwe miasto na Ukrainie. Długo zastanawialiśmy się jak i czym przekroczyć granicę. Ponieważ dużo osób jeżdżących na Ukrainę ostrzegało nas, że może być ciężko. Duże kolejki, długie stanie w korkach. My zdecydowaliśmy się na pojechanie BlaBlaCarem na granicę, przekroczenie jej pieszo a po Ukrainie przemieszczać się taksówką. Wyszło idealnie. Pieszo granicę przekroczyliśmy szybko a po Ukrainie lepiej nie poruszać się swoim samochodem. Chociażby ze względu na dziury zamiast drogi.

Sesję zdjęciową ślubną zaczęliśmy koło godziny 15. Znacznie dłużej niż przewidywaliśmy zajęło nam znalezienie wizażystki we Lwowie, ale po godzince szukania się udało. Zdjęcia ślubne zaczęliśmy od Parku Stryjskiego. Niestety nie mieliśmy za dużo czasu, aby tam dłużej pochodzić. Jednakże to co udało się uwiecznić na zdjęciach i zobaczyć już robi wrażenie. Na zachód słońca miałam zaplanowany Wysoki Zamek. Nie przewidziałam jednak tego, że będzie tam aż tak dużo turystów. To nam nie przeszkodziło. Turyści okazali się pomocni i czasami odsuwali się z kadru.

Zapraszam do obejrzenia sesji ślubnej wykonanej we Lwowie.


Zamek Tenczyn – sesja ślubna

Sesja ślubna na Zamku w Tenczynie jest jedną z moich ulubionych. Parę, którą widzicie na poniższych zdjęciach poznałam rok temu na ich ślubie. Kameralnym, ale przepięknym. Sesję ślubną przełożyliśmy ze względu na brzydką pogodę. Po ślubie Agnieszki i Bartka cały czas padało, a później zrobiła się zima. W tym roku nareszcie udało się zrobić sesję przy pięknej pogodzie i jeszcze piękniejszym zamku.


Fotoreportaż ślubny – Bazylika w Olkuszu

Parę Młodą z poniższego reportażu ślubnego poznałam na sesji narzeczeńskiej. Przez cały reportaż ślubny pogoda zmieniała się diametralnie. Jadąc na miejsce przygotowań bardzo padał deszcz, w trakcie przygotowań delikatnie polepszyła się pogoda. Słońce wyszło, gdy zajechaliśmy na uroczystość zaślubin. Ślub Justyny i Przemka odbył się w pięknej bazylice w Olkuszu. Jak sami zobaczycie wnętrze bazyliki robi ogromne wrażenie. Był to piękny, wzruszający ślub, który zapadnie mi długo w pamięci.

Zapraszam do oglądania!