preloder

Justyna i Przemek – Dolina Racławki i Będkowska

Pewnego gorącego dnia, po małych opadach deszczu…

miałam przyjemność spotkać kolejna Parę ślubną – tegoroczną, aby wykonać dla nich pamiątkowe zdjęcia narzeczeńskie. Justyna i Przemek wybrali na zdjęcia piękny leśny teren. Sesja zdjęciowa odbyła się w Dolinie Racławki. Bardzo ciekawe miejsce na zdjęcia. Dużo pięknych drzew i pomosty nad Potokiem Racławki. Na prawdę bardzo malowniczy teren. Dolina Racławki jest uważana za perłe Jury i jedną z bardziej urokliwych dolinek Krakowskich. Po sesji z Justyną i Przemkiem całkowicie się z tym zgadzam. Bardzo mało turystów, co zasługuje na duży plus. Przed wejściem do doliny bezpłatny (mały) parking. Wyznaczone szlaki są czytelne, więc zgubić jest się bardzo trudno. Natomiast, gdy chce się wejść wyżej niż prowadzi szlak, to trzeba liczyć się ze stromą ścieżką. Zanim zrobiliśmy zdjęcia „piknikowe”, to trochę się nachodziliśmy pod stromą górkę. Na koniec pojechaliśmy do Doliny Będkowskiej zrobić zdjęcia z przepięknym wodospadem.

Zapraszam do obejrzenia złocisto-leśnej, sesji narzeczeńskiej Justyny i Przemka!


Sesja ślubna – Zamek Moszna

Wiosną, miałam przyjemność pojechać z pierwszą Młodą Parą w tym roku, na Zamek w Mosznej. Bardzo piękne miejsce, choć akurat my pojechaliśmy w sezonie remontowym. Fontanny nie było, byli natomiast robotnicy przy oknach. Jednakże, to nam nie przeszkodziło w zrobieniu bajkowych zdjęć ślubnych na zamku. Jak na wiosnę, to bardzo piękna pogoda nam się udała. Świeciło mocno słoneczko i było bardzo gorąco. Początkowe zdjęcia wykonywaliśmy przy głównych drzwiach. Później schodziliśmy coraz to bardziej w dół zamku, przeszliśmy się po parku i na końcu jeszcze parę zdjęć na schodach zamkowych. Zamek w Mosznej na żywo, niestety nie wygląda tak bajkowo jak na zdjęciach. Jest bardziej szaro-bury. Zdjęcia, które widzicie poniżej są retuszowane w Photoshopie, ich kolorystyka jest bajkowa, aby całość wyglądała jak z bajki.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć ślubnych Marioli i Tomka na zamku w Mosznej.


Sandra, Tomek i Adaś – sesja ciążowa

W jeden z bardzo upalnych dni tej wiosny, miałam przyjemność kolejny raz udać się do ogrodu botanicznego. Tym razem wykonywałam tam sesje ciążową. Przesympatyczna para, czyli Sandra i Tomek a w brzuszku Adaś, który już niedługo wyjdzie na świat. Bardzo słoneczna i kolorowa sesja ciążowa. Zdjęcia wykonywane były w okresie, gdzie kwitnie bez, ale bzu wcale tak dużo nie było. Za to innych kwiatów i kolorowych drzew bardzo dużo. Sesja zdjęciowa trwała ok.1,5h i obejmowała dwie stylizacje. Sandra i Tomek spisali się jako modele wyśmienicie. Od razu po paru zdjęciach zobaczyłam, że mam do czynienia z bardzo fotogeniczną parą. Każde kolejne zdjęcie wychodziło coraz to piękniejsze. Każda sesja umacnia mnie w stwierdzeniu, że rozluźnienie na sesji zaczyna się po ok. 30 min. Pierwsze 30 min, to zapoznanie się i przyzwyczajenie do aparatu. Przyjemnie jest wykonywać zdjęcia dla bardzo fotogenicznych osób, ponieważ skupiam się wtedy tylko na ustawieniu pary i na tle za nią. Jednakże równie bardzo lubię wykonywać zdjęcia mało fotogenicznych osób. Każda sesja to nowe wyzwanie.

Jeśli szukasz miejsca na sesje zdjęciową a kochasz kwiaty i podobają Ci się bardzo kolorowe zdjęcia, to zapraszam na zdjęcia do ogrodu botanicznego.


Chrzest Święty Melanii

W piękny, słoneczny dzień miałam przyjemność uwiecznić na zdjęciach uroczystość Chrztu Świętego ślicznej Melanii. Chrzest odbył się w nowoczesnym kościele. Wnętrze pozytywnie mnie zaskoczyło. Jasno, kolorowo i dużo kwiatów. W tym dniu było dużo dzieci w kościele, ale Melania była niezastąpiona. Ślicznie ubrana i minki robiła przeróżne. Oglądając zdjęcia z całej mszy zastanawiałam się jakiej minki nie było. Chrzest Melanii zaczął się od uśmiechu, w połowie było trochę płaczu i złości a na końcu znowu pojawił się szeroki uśmiech. Szczególnie owy uśmiech widać na zdjęciach z tatusiem, kończących fotoreportaż z Chrztu Świętego Melanii. Zapraszam do oglądania!


Magnolie i róże

Cześć!

Nareszcie zagościła u nas przepiękna wiosna, z temperaturą lata. W jeden chwili trawka zrobiła się zielona, zakwitły krokusy a teraz magnolie. Osobiście uwielbiam magnolie, to piękne drzewa z delikatnymi kwiatami. Szkoda tylko, że tak szybko owe kwiaty spadają. W poprzednim roku chciałam również wykonać taką sesje, ale za późno się zebrałam. Jak już byłam gotowa, to magnolii już nie było. Teraz wreszcie się udało i mamy piękne zdjęcia Patrycji w magnolii i różach. Skąd roże? Przed sesją twierdziłam, że dla urozmaicenia a w trakcie sesji wyszło na to, że to genialny pomysł!

Zdjęcia wykonywane były w Ogrodzie botanicznym w Krakowie. Są tam 3 piękne, duże drzewa magnolii. Przy fontannie przepięknie wyglądają. Jeśli macie ochotę na sesje z magnolią w tle, to zachęcam do szybciutkich zapisów, zanim kwiaty spadną.

Poniżej Patrycja, magnolia i róże. Zapraszam do oglądania.


Monika i Grzesiek – sesja narzeczeńska w Rzeszowie

W tym roku miałam przyjemność wykonać sesje narzeczeńską przesympatycznej pary, w Rzeszowie.
Zdjęcia były wykonane w upalny dzień, z ostrym słońcem. Sesja odbyła się w centrum Rzeszowa, gdzie Monika z Grześkiem po raz pierwszy się spotkali. Zwiedzaliśmy i przy okazji robiliśmy zdjęcia. Z tego dnia najbardziej zapadły mi w pamięć wielkie kolejki do lodów. Wszystkie lodziarnie w centrum Rzeszowa miały w tym dniu przesyt klientów.

Miasto: Rzeszów
Miejsca sesji: Rynek i okolice

Zapraszam do obejrzenia upalnej sesji w Rzeszowie.

Jak już zapewne zauważyliście, uwielbiam łączyć plener z jakąś ładną kanjpką. W Rzeszowie padło na „Życie jest piękne”. Bar znajduje się w centrum Rzeszowa, także nie trudno znaleźć. Bardzo ciekawy klimat lokalu. Z jednej strony retro, a z drugiej muzyczny klimat. Na ścianach nie tylko znajdują się obrazy i zdjęcia, ale tez plakaty z koncertów muzycznych.

Sesja zdjęciowa pary, która odbyła się w Rzeszowie. Centrum Rzeszowa, bulwary, tęczowy most. Sesja narzeczeńska.

Na koniec zdjęcia z miejsca, które jest bardzo ważne dla Moniki i Grześka. Na tej ławeczce, umówili się na pierwsze spotkanie. Mi przypadł ten kadr bardzo do gustu, który wygląda jak scenka z filmu.

Sesja zdjęciowa pary, która odbyła się w Rzeszowie. Centrum Rzeszowa, bulwary, tęczowy most. Sesja narzeczeńska.


Aga i Michał – Retro, Kazimierz

Cześć Misiaki!
Ostatnio miałam przyjemność, w jeden z pierwszych bardzo ładnych wiosennych dni, wykonywać sesje we dwoje dla Agi i Michała. Całość trwała prawie 5h. Sesja dla pary była rozdzielona na 3 stylizacje. Pierwsza była wykonana w przepięknej knajpce na Kazimierzu, o nazwie Dawno temu. Trudno ją znaleźć, ponieważ nie jest podpisana. Jednakże jak tylko otworzyliśmy drzwi, to wiedzieliśmy, że jesteśmy we właściwym miejscu. Urocze miejsce, wystylizowane na dawne, stare czasy.  Dużo drewna i złota, a na ścianach różne ciekawe napisy jak np. „wędliny”. To jedno zapadło mi w pamięć i zastanawiałam się z Agą i Michałem, czy nie zapytać obsługi o jakąś szyneczkę.

Kiedyś wykonywałam zdjęcia w równie ładnej knajpce retro, ale tam było strasznie ciemno. W Dawno temu jest dużo okien, przez co w piękny, słoneczny dzień jest bardzo jasno, choć stylizacja pomieszczenia jest ciemna.

Po wykonaniu zdjęć w pomieszczeniu, poszliśmy w plener. Była tak piękna pogoda, że grzechem by było tego nie wykorzystać. Kazimierz jest bardzo ładny, ale strasznie zatłoczony przez turystów. Ciężko było znaleźć ładne miejsce bez dużej ilości turystów i samochodów, ale coś udało się znaleźć.

Przez całą sesje wypatrywałam ciekawych miejsc na oryginalne kadry.  Z Kazimierza na samiutki koniec przenieśliśmy się na most przy fontannie, na plantach.

Zapraszam do oglądania i do zapisów na sesje zdjęciowe dla par!

 


Studniówka w Tomaszowicach

Cześć!

Początek nowego roku miałam okazje zacząć od imprezy studniówkowej. Pierwszy raz wykonywałam zdjęcia na studniówce i było to dla mnie coś nowego, ale bardzo pozytywnego. Nie sądziłam, że będzie to trudniejsze od ślubów, a jednak. Na ślubach fotografowie skupiają największą uwagę na Parze Młodej, a na studniówce trzeba skupiać się na wszystkich.

Studniówka Zespołu Szkół Gastronomicznych odbyła się w Tomaszowicach. Przepiękny obiekt nie tylko na studniówki, ale również na wesela. Uroczystość odbyła się w zimie, a latem spodziewam się, że jest tam jeszcze piękniej. Dwór w Tomaszowicach posiada piękną romantyczną altankę na wzniesieniu idealną na np. pierwszy taniec.

Noto zaczynamy opowieść studniówkową

Uroczystość zaczęła się od tańca wybranych uczniów, w specjalnych dworskich strojach.

Po tańcu odbyły się podziękowania dla nauczycieli. Na początku uczniowie wręczali nauczycielom róże i upominki, w sali balowej. Następnie zostaliśmy wszyscy poproszeni o wyjście na zewnątrz, gdzie czekała na wszystkich niespodzianka. Jedna z klas wpadła na genialny pomysł, sami zobaczcie jaki.

Gdy skończyły się podziękowania, nastał długo oczekiwany moment przez wszystkich zgromadzonych – standardowy taniec studniówkowy, czyli polonez.

Teraz….. drugi fotograf wykonywał standardowe zdjęcia grupowe każdej klasy. Ja natomiast zajęłam się fotografowaniem z ukrycia. Nie lubię standardowych zdjęć, wole coś wyszukanego. Moje dwa ulubione zdjęcia, które wykonałam, gdy wszystkie klasy ustawiały się do zdjęć klasowych.

Zanim przejdziemy do dalszych zdjęć, to proponuje małą konkurencje. Kobiety kontra mężczyźni.
Sami oceńcie, kto tą konkurencje wygrywa!

Co kolejne? Jedzonko, siedzenie przy stołach i tańce, czyli idealny czas na zdjęcia par i portretowe.
Kilka moich ulubionych poniżej.

Jesteśmy już prawie przy końcu studniówki, więc nie może zabraknąć zdjęć z tańców na sali balowej. Muzyką na owej studniówce zajmowali sie moi znajomi ‘Nowak Muzyka’. Serdecznie polecam.

Na studniówce nie zabrakło również jednego ze zwyczajów ślubnych, czyli tort. Od początku uczestnicy studniówki mieli okazje zagłosować na królową i króla balu. Oto zwycięzcy.

To już koniec, nie ma już nic…… A może jednak? Kolorowe zdjęcia na czasie, ale nie może zabraknąć czarno-białych zdjęć. Ostatnio stają się dla mnie istotnym dodatkiem do całości. Poniżej 3 moje ulubione.

Tymi zdjęciami kończę studniówkową opowieść.
Zapraszam do zapisów na fotoreportaże studniówkowe.

W tym roku dużo ciekawych plenerów ślubnych przede mną. Myślę, że zaskoczę Was nowymi zdjęciami ślubnymi. Do usłyszenia!


Długowłosa Mariia – sesja portretowa

Cześć.

Dziś kolejna sesja portretowa z serii testowania obiektywu Sigma 85mm 1.4. Tym razem zdjęcia wykonywałam w ruchu oraz w trudniejszych warunkach oświetleniowych niż ostatnio.
Sesja – Portret
Modelka – śliczna Ukrainka Mariia

Sesja zdjęciowa została podzielona na 3 stylizacje:
1 – ruch włosów
2 – retro/vintage
3 – portretowa z zamysłem artystycznym

Zapraszam do oglądania!

ISO-250, f/2.5 – Na prawdę bardzo ładny bokeh oraz ostrość. Twarz Marii została idealnie wyostrzona, włosy również. Gdy wykonywałam serie zdjęć w momencie podrzutu włosów, to miej więcej 80% zdjęć było idealnie ostrych. Mnie taki wynik w zupełności zadowala. Dodatkowo jak na tak ciemny dzień musiałam użyć małego ISO, aby uzyskać zadowalający mnie efekt.

Kolejna stylizacja odbyła się w kawiarni. Tu dodatkowo korzystałam z lampy błyskowej, którą ustawiłam tak, aby światło padające na modelkę było odbite od sufitu. Większość zdjęć było wykonane na ISO 400, f/2.8. Trzeba przyznać, że 85 mm 1.4, to na prawdę jasny obiektyw. Daje rade w bardzo ciemnych pomieszczeniach. Na zdjęciach w zbliżeniu są co prawda szumy, ale malutkie. Ostrość natomiast jest doskonała. Autofokus w tym obiektywie jest bardzo szybciutki i cichy. Jedyna dla mnie wada jak narazie, to ciężar obiektywu. 85 mm, to mój najcięższy obiektyw i moja szyja to odczuwa.

Ostatnie zdjęcia zostały wykonane na rynku w Krakowie. Dziękuje bardzo Pani, która użyczyła nam genialnego tła do zdjęć. To tło spowodowało artystyczny zamysł ostatniej stylizacji.

Podsumowując, to:

Mariia spisała się na 5+
Obiektyw oceniam na 5
Ja? Sami oceńcie!

P.S. Do zobaczenia na Targach Ślubnych!