loader image

Wschód słońca – sesja narzeczeńska na dachu

Pierwsza sesja w nowym miejscu na romantyczne sesje zdjęciowe. Przepiękne miejsce o którym mowa, to dach z widokiem na Kraków i Tatry. Zdjęcia zaczęliśmy wcześnie rano. Było bardzo zimno, ale Karolina i Krzysiek dali radę. W końcu czego się nie robi dla pięknych zdjęć. Zapraszam do obejrzenia sesji narzeczeńskiej w romantycznej scenerii i pięknym wschodem słońca.


Reportaż ślubny – nowocześnie i klasycznie

Ślub Kingi i Artura odbył się w Krakowie. Para Młoda zrezygnowała z przygotowań. Fotoreportaż ślubny zaczęłam od wykonania zdjęć na uroczystości zaślubin. Kościół udekorowany był delikatnymi kwiatami, płatkami róż i klimatycznymi świecami. Wesele odbyło się na obrzeżach Krakowa. W tym roku bardzo popularna stała się oprawa muzyczna na weselach, poprzez DJ’ja i pierwszy taniec w chmurach. Na weselu Kingi i Artura DJ zapraszam do przeróżnych zabaw, przez co miałam duże urozmaicenie w wykonywanych zdjęciach. Ślub i wesele Pary Młodej było w nowoczesnym, klasycznym stylu. Zapraszam do zatopienia się w magiczny klimat tańca w chmurach i zabaw weselnych.


Ślub w retro stylu, Jędrzejów

Pewnego słonecznego dnia wybrałam się w pierwszą dłuższą podróż moim nowym samochodem. Podróż z Krakowa do Jędrzejowa. Testowanie mojego nowego samochodu sprawia mi niesamowitą przyjemność. Jednakże cel mojej podróży był największą przyjemnością.

Gdy zajechałam do Jędrzejowa, na miejsce ślubu Moniki i Grześka, przywitał mnie prześliczny retro samochód. Uwielbiam retro klimaty. Swoją pracę zaczęłam od przygotowań Pana Młodego. Parę Młodą poznałam w Rzeszowie na sesji narzeczeńskiej. Jednakże ani słowem nie zdradzili w jakim klimacie będzie ich ślub i wesele, także całość była dla mnie dużą niespodzianką. Garnitur Pana Młodego również był stylizowany na styl retro. Ślub Pary Młodej odbył się w pięknym a zarazem bardzo starym kościele. Z Moniką i Grześkiem na sesje ślubną wybrałam się do Lwowa, ale to temat na kolejnego bloga. Tymczasem zapraszam do obejrzenia przepięknego ślubu w retro stylu.


Sesja aktowa z białym koniem

Bardzo odległy czas temu myślałam, aby wykonać sesje zdjęciową na białym koniu. Jednakże wtedy nie miałam dostępu do koni i modelki, która będzie współgrała z moją wizją. Teraz się udało. Koń był i modelka się znalazła, więc przyszedł czas na zobrazowanie mojej wizji na sesje aktową z koniem. W sesji pomagałam nam niezastąpiona stylistka Kasia z asystentką Agą. Bez nich, ta sesja na pewno by się nie udała. Jeśli nigdy wcześniej nie mieliście do czynienia z koniem, to powiadam Wam, iż jest to bardzo ciężka i wyczerpująca współpraca. Szczególnie, gdy zdjęcia wykonywane są na polu, gdzie konik ma dostęp do pysznej trawki. Wtedy koń ma cały czas spuszczoną głowę na dół i trzeba się sporo natrudzić, aby nakłonić konia do podniesienia głowy. Sesje z końmi są bardzo męczące i czasochłonne, ale trzeba przyznać, że rezultat takiej sesji zawsze wynagradza ciężką pracę.

Zapraszam do obejrzenia sesji aktowej z białym koniem.

 


Magiczna sesja ciążowa w Mogilanach

Sesja ciążowa Zosi i Rafała odbyła się w malowniczym parku. Magiczny zakątek, lekko pod Krakowem. Zabawne jest to, że jechałam obok owego parku bardzo dużo razy a nie wiedziałam o jego istnieniu. Park znajduje się w Mogilanach. To małe miasteczko, więc ze znalezieniem go nie będziecie mieć problemu. Wyjątkowego w tym parku jest wiele rzeczy. Na pewno pierwsze co rzuca się w oczy, to „dziwne” drzewa ułożone w alejkę. Robią bardzo duże wrażenie. Stwarzają obraz magicznej drogi do bajkowego świata. Drugą piękną rzeczą w parku jest stary murek  zza którego ukazuje nam się piękny widok. Na środku parku znajduje się dwór, który tez można ciekawie wykorzystać do zdjęć. Ja przy tej sesji zdjęciowej ciążowe, skupiona byłam na drzewach, pięknym widoku i kwiecistej huśtawce.

Zapraszam do obejrzenia magicznej sesji ciążowej Zosi i Rafała.


Sesja wizerunkowo-sportowa trenerki personalnej

Nie często wykonuje sesje wizerunkowe, ale jak to zawsze mówię i podkreślam: uwielbiam wyzwania i nowe rzeczy. Kocham wykonywać dla Was zdjęcia i cieszy mnie jak mogę wypróbować swoich sił w czymś nowym.

Sesja wizerunkowa przesympatycznej trenerki personalnej została wykonana obok Tauron Areny, w upalny dzień. Makijaż do sesji wykonała wizażystka, z którą od niedawna zaczęłam współpracować i serdecznie ją polecam. Przy tej sesji zwracałam najbardziej uwagę na dwie rzeczy: piękne i wysportowane ciało klientki oraz, aby klientka czuła się swobodnie w trakcie sesji zdjęciowej. Swoboda, wyluzowanie w trakcie sesji zdjęciowej to dla mnie podstawa. Fotograf również musi czuć się swobodnie w trakcie wykonywanych zdjęć, ponieważ najwięcej uczuć przekazuje właśnie on, a to wychodzi później na fotografiach. Kiedyś czytałam w książce na temat fotografii, o przeniesieniu odczuć fotografa na osoby fotografowane i całkowicie się z tym zgadzam. Jeśli ja mam zły dzień, oddaje negatywne wibracje, to będzie widać to na osobach, które fotografuje. Dlatego przed sesją się wysypiam, pije pyszną kawkę i w trakcie sesji zdjęciowej szeroko się do Was uśmiecham!

Zapraszam do obejrzenia sesji wizerunkowej Magdy.


Ślub plenerowy pod romantyczną altanką

Pięknego, upalnego dnia odbył się romantyczny ślub plenerowy Angeliki i Jacka.

Ceremonia zaślubin odbyła się pod śliczną altanką. Pogoda dopisała, także wszystko wyszło idealnie. Na początek przywitanie gości, później romantyczny ślub w plenerze, a na koniec zabawa do białego rana. Całość odbyła się w Domu Weselnym Gościniec Banasiówka. Jest to ładne i zaciszne miejsce, pod Krakowem. Jeszcze będę tam wykonywać zdjęcia w tym roku. Ślub Angeliki i Jacka miał bardzo ważną unikatową rzecz – ceremonie zaślubin w przepięknej altance, ozdobionej kwiatami. W dzień jak i w nocy, owa altanka przyciągała gości. Dodatkowo w tym fotoreportażu zobaczycie zdjęcia z drona, wykonane podczas ceremonii zaślubin, zanim wszyscy zaczęli zabawę weselną.

Zapraszam do oglądania!


Sesja pin up z kucykiem

Pierwsza moja sesja zdjęciowa z koniem, a dokładniej ślicznym kucykiem. Pierwsza, ale nie ostatnia. Bardzo mi się spodobały sesje zdjęciowe z konikami, choć są one dwa razy bardziej męczące. Konie nie są zbytnio zainteresowane pozowaniem do zdjęć, natomiast jedzeniem trawy jak najbardziej. Dlatego trzeba się sporo napracować, aby konik podniósł głowę do góry, co się wiąże z rezygnacją ze smakowitego jedzonka.

Poniższa sesja zdjęciowa jest stylizowana na styl pin up. Zamysł stylizacji, to: ma być kolorowo i słodko. Zdjęcia zostały wykonane w Witkowicach, na polu z jabłonkami i pięknym widokiem. Głównymi bohaterami sesji są Kamila i Piotrek. Kamila bardzo lubi pozować do zdjęć, jak i wykonywać zdjęcia. Natomiast Piotrek, nie za bardzo lubi jak mu się wykonuje zdjęcia. Sesja była dla mnie sporym wyzwaniem, ale myślę, że wyszło ciekawie.

Zapraszam do oglądania!


Sesja i wywiad z modelką programu “Supermodelka Plus Size”

Pewnego bardzo ciepłego dnia, miałam przyjemność poznać Monikę Kasprowicz. W strefę modelingu wkroczyła poprzez program „Supermodelka Plus Size”. Jest to program, który przeciwstawia się stereotypowi, że modelki muszą być szczupłe. Występują w nim modelki o pełnych kształtach. Niektóre z sesji zdjęciowych w owym programie były dość kontrowersyjne. Poniżej możecie przeczytać krótki wywiad z Moniką na temat uczestnictwa w programie „Supermodelka Plus Size”.

Sesja zdjęciowa, którą zobaczycie pod wywiadem została wykonana na przepięknych kolorowych schodach na Kazimierzu. Zapraszam do oglądania!

Co Cię skłoniło do wzięcia udziału w programie Supermodelka Plus Size?

Widziałam wcześniej kilka odcinków pierwszej niemieckiej edycji tego programu. Podobały mi się niektóre ujęcia, ogólna formuła programu i końcowy efekt. Chwilę później pojawiła się informacja o drugiej niemieckiej edycji, a tuż za nią informacja o castingu do polskiej edycji. Miałam już trochę doświadczenia w pozowaniu, spełniałam wymagania, pomyślałam, że może to być fajna przygoda, czemu by nie spróbować.

Denerwowałaś się przed castingiem do programu? Co poczułaś, jak okazało się, że będziesz w programie?

Delikatny stres był, ale raczej starałam się podejść na luzie. Na casting przyjechała do Warszawy ze mną moja mama, która bardzo mnie wspierała. Kiedy zostałam zaproszona na casting do samego końca nie mogłam uwierzyc, ze spotyka mnie taka wyjątkowa przygoda.

Jak wyglądało Twoje życie będąc w programie,  poza kamerami?

Poza kamerami mieszkałyśmy w  domu w okolicy Warszawy. Kiedy nie nagrywano miałyśmy czas wolny- czas żeby zadbać trochę o siebie, poznać się, gotować razem itp.

Będąc na sesji zdjęciowej ze mną wspomniałaś, że od czasu programu sporo schudłaś. Co Cie do tego skłoniło? Lepiej Ci teraz, z nową figurą?

Nie odchudzałam się specjalnie, przybyło trochę nowych obowiązków, rower – samo jakoś wyszło. Nie uważam żeby moja figura diametralnie się zmieniła – jestem tylko trochę ciensza. Moją figurę polubiłam już jakiś czas temu i jaka by nie była jest mi z nią naturalnie najlepiej.

Jak oceniasz sesje zdjęciowe, które mieliście w programie Supermodelka Plus Size? Które z tych sesji najbardziej przypadły Ci do gustu, a które były dla Ciebie ciężkie do wykonania? 

Pierwsza sesja była wyjątkowa – pozowałyśmy w samej bieliźnie z obraźliwymi napisami na ciele na ulicy w Warszawie. Z artystką Zuzą Krajewską sesja mimo okoliczności (było zimno) była niesamowicie pozytywnym doświadczeniem. Ciężka była sesja modowa, ale z takimi wyzwaniami modelka musi umieć się zmierzać. Wyszło całkiem zgrabnie.

Fotografowie, z którymi miałaś do czynienia na sesjach zdjęciowych w programie pomagali Ci podczas zdjęć? Jak wspominasz sesje, które miałaś wykonywane podczas programu?

Najlepiej pracowało mi się Zuzą Krajewską – stworzyła przecudowną aurę, chciało się pracować, miała mnóstwo pomysłów i ja sama z przyjemnością i kreatywnie pozowałam.

Atmosfera napięcia zbudowana w trakcie sesji modowej nie nastrajała do pracy przed obiektywem, który z łatwością wychwyci każdą emocję. Wskazówki fotografa były znikome, sam przez większość sesji wydawał się być niezadowolony z tego co robimy.

Czego najbardziej oczekiwałaś od programu? Czy Twoje oczekiwania się spełniły? 

Bardzo chciałam żeby postrzeganie tych paru dodatkowych kilogramów przez nasze społeczeństwo zmieniło kierunek. Żebyśmy sobie zaczęli uświadamiać, że każdy ma do przejścia życie w swoich butach i nic nikomu do tego czy wyskoczę z moim celulitem w bikini na plażę czy w krótkich spodenkach na miasto. Ani nic nikomu do tego że ma tych kilka kilogramów mniej skoro tak lubi. To już dawno powinno być normalne, a tzw. bodyshaming zapomniany. Niestety, jeszcze długa droga przed nami.

Na koniec chciałabym jeszcze zapytać, jak oceniasz sesje zdjęciową ze mną? Podobają Ci się końcowe zdjęcia?

Jesteś wymagającą artystką, dajesz wskazówki, a przede wszystkim jesteś bezpośrednia i taktowna. Pracuje się z Tobą bardzo dobrze – intensywnie i kreatywnie. Zdjęcia końcowe mówią same za siebie – wspaniałe ujęcia, przepiękne kolory, ostrość i jakość zdjęć fantastyczna.Bardzo mi się podobają!

Bardzo Ci dziękuje i życzę powodzenia w modelingu. Dużo ciekawych sesji zdjęciowych!