loader image

Sesja i wywiad z modelką programu “Supermodelka Plus Size”

Pewnego bardzo ciepłego dnia, miałam przyjemność poznać Monikę Kasprowicz. W strefę modelingu wkroczyła poprzez program „Supermodelka Plus Size”. Jest to program, który przeciwstawia się stereotypowi, że modelki muszą być szczupłe. Występują w nim modelki o pełnych kształtach. Niektóre z sesji zdjęciowych w tym programie były dość kontrowersyjne. Poniżej możecie przeczytać krótki wywiad z Moniką na temat uczestnictwa w programie „Supermodelka Plus Size”.

Sesja zdjęciowa, którą zobaczycie pod wywiadem została wykonana na przepięknych kolorowych schodach na Podgórzu. Zapraszam do oglądania i przeczytania wywiadu!

———————————————————————–

Co Cię skłoniło do wzięcia udziału w programie Supermodelka Plus Size?

Widziałam wcześniej kilka odcinków pierwszej niemieckiej edycji tego programu. Podobały mi się niektóre ujęcia, ogólna formuła programu i końcowy efekt. Chwilę później pojawiła się informacja o drugiej niemieckiej edycji, a tuż za nią informacja o castingu do polskiej edycji. Miałam już trochę doświadczenia w pozowaniu, spełniałam wymagania, pomyślałam, że może to być fajna przygoda, czemu by nie spróbować.

Denerwowałaś się przed castingiem do programu? Co poczułaś, jak okazało się, że będziesz w programie?

Delikatny stres był, ale raczej starałam się podejść na luzie. Na casting przyjechała do Warszawy ze mną moja mama, która bardzo mnie wspierała. Kiedy zostałam zaproszona na casting do samego końca nie mogłam uwierzyć, ze spotyka mnie taka wyjątkowa przygoda.

Jak wyglądało Twoje życie będąc w programie, poza kamerami?

Poza kamerami mieszkałyśmy w  domu w okolicy Warszawy. Kiedy nie nagrywano miałyśmy czas wolny- czas żeby zadbać trochę o siebie, poznać się, gotować razem itp.

Będąc na sesji zdjęciowej ze mną wspomniałaś, że od czasu programu sporo schudłaś. Co Cię do tego skłoniło? Lepiej Ci teraz, z nową figurą?

Nie odchudzałam się specjalnie, przybyło trochę nowych obowiązków, rower – samo jakoś wyszło. Nie uważam żeby moja figura diametralnie się zmieniła – jestem tylko trochę cieńsza. Moją figurę polubiłam już jakiś czas temu i jaka by nie była jest mi z nią naturalnie najlepiej.

Jak oceniasz sesje zdjęciowe, które mieliście w programie Supermodelka Plus Size? Które z tych sesji najbardziej przypadły Ci do gustu, a które były dla Ciebie ciężkie do wykonania? 

Pierwsza sesja była wyjątkowa – pozowałyśmy w samej bieliźnie z obraźliwymi napisami na ciele na ulicy w Warszawie. Z artystką Zuzą Krajewską sesja mimo okoliczności (było zimno) była niesamowicie pozytywnym doświadczeniem. Ciężka była sesja modowa, ale z takimi wyzwaniami modelka musi umieć się zmierzać. Wyszło całkiem zgrabnie.

Fotografowie, z którymi miałaś do czynienia na sesjach zdjęciowych w programie pomagali Ci podczas zdjęć? Jak wspominasz sesje, które miałaś wykonywane podczas programu?

Najlepiej pracowało mi się Zuzą Krajewską – stworzyła przecudowną aurę, chciało się pracować, miała mnóstwo pomysłów i ja sama z przyjemnością i kreatywnie pozowałam.

Atmosfera napięcia zbudowana w trakcie sesji modowej nie nastrajała do pracy przed obiektywem, który z łatwością wychwyci każdą emocję. Wskazówki fotografa były znikome, sam przez większość sesji wydawał się być niezadowolony z tego co robimy.

Czego najbardziej oczekiwałaś od programu? Czy Twoje oczekiwania się spełniły? 

Bardzo chciałam żeby postrzeganie tych paru dodatkowych kilogramów przez nasze społeczeństwo zmieniło kierunek. Żebyśmy sobie zaczęli uświadamiać, że każdy ma do przejścia życie w swoich butach i nic nikomu do tego czy wyskoczę z moim cellulitem w bikini na plażę czy w krótkich spodenkach na miasto. Ani nic nikomu do tego, że ma tych kilka kilogramów mniej skoro tak lubi. To już dawno powinno być normalne, a tzw. bodyshaming zapomniany. Niestety, jeszcze długa droga przed nami.

Na koniec chciałabym jeszcze zapytać, jak oceniasz sesję zdjęciową ze mną? Podobają Ci się końcowe zdjęcia?

Jesteś wymagającą artystką, dajesz wskazówki, a przede wszystkim jesteś bezpośrednia i taktowna. Pracuje się z Tobą bardzo dobrze – intensywnie i kreatywnie. Zdjęcia końcowe mówią same za siebie – wspaniałe ujęcia, przepiękne kolory, ostrość i jakość zdjęć fantastyczna. Bardzo mi się podobają!

Bardzo Ci dziękuję i życzę powodzenia w modelingu. Dużo ciekawych sesji zdjęciowych!


Sesja ślubna na Pustyni Błędowskiej

Sesja ślubna Angeliki i Jacka odbyła się w deszczowy dzień na Pustyni Błędowskiej. Para Młoda podjęła ryzyko sesji w deszczu i myślę, że się opłaciło.

Zdjęcia ślubne zaczęliśmy od lasu, znajdującego się obok pustyni. W tym czasie stylistka z asystentką rozkładały piękny namiot. Wtedy jeszcze nie padało, więc korzystając z okazji poszliśmy zrobić zdjęcia na tle pięknej i pachnącej zieleni. Tłem do zdjęć był las i jarzębina. Na koniec (przed namiotem) schowaliśmy się przed deszczem do domków na pustyni, gdzie udało się wykonać parę ciekawych kadrów. Nie lubię marnować czasu w trakcie sesji, tak że przez całą sesję zdjęciową bacznie obserwowałam Parę Młodą i wyszukiwałam ciekawych ujęć. Gdy zaczęliśmy wykonywać zdjęcia z namiotem, zaczęło padać, ale Para Młoda się nie poddała. Po chwili zaczęło solidnie padać, więc musieliśmy przyśpieszyć tempo zdjęć. Było szybko, ale całość sesji uważam za udaną. To jest moja pierwsza sesja w deszczu i powiem szczerze, że mi się spodobało. Tylko przydałby się wodoodporny aparat.

Duże podziękowania należą się Kasi i asystentce Adze za przepiękną stylizację z namiotem. Ja jak i Para Młoda byliśmy pod wrażeniem.

Angelice i Jackowi należą się duże brawa za ryzyko i wytrwałość. Dużo szczęścia Wam życzę!

Tymczasem zapraszam do obejrzenia pięknej sesji ślubnej na Pustyni Błędowskiej.


Sesja narzeczeńska – Dolina Racławki i Będkowska

Pewnego gorącego dnia po małych opadach deszczu miałam przyjemność spotkać parę narzeczonych, aby wykonać dla nich pamiątkowe zdjęcia narzeczeńskie. Justyna i Przemek wybrali na zdjęcia piękny leśny teren. Sesja zdjęciowa odbyła się w Dolinie Racławki. Bardzo ciekawe miejsce na zdjęcia. Dużo pięknych drzew i pomosty nad Potokiem Racławki. Naprawdę bardzo malowniczy teren. Dolina Racławki jest uważana za perłę Jury i jedną z bardziej urokliwych dolin krakowskich. Po sesji z Justyną i Przemkiem całkowicie się z tym zgadzam. Bardzo mało turystów, co zasługuje na duży plus. Przed wejściem do doliny bezpłatny (mały) parking. Wyznaczone szlaki są czytelne, więc zgubić jest się bardzo trudno. Natomiast, gdy chce się wejść wyżej niż prowadzi szlak, to trzeba liczyć się ze stromą ścieżką. Na koniec pojechaliśmy do Doliny Będkowskiej zrobić zdjęcia z przepięknym wodospadem.

Zapraszam do obejrzenia złocisto-leśnej sesji narzeczeńskiej Justyny i Przemka w Dolinie Racławki i Dolinie Będkowskiej!


Chrzest Święty w Krakowie

W piękny, słoneczny dzień miałam przyjemność uwiecznić na zdjęciach uroczystość Chrztu Świętego ślicznej Melanii. Chrzest odbył się w nowoczesnym kościele. Wnętrze pozytywnie mnie zaskoczyło. Jasno, kolorowo i dużo kwiatów. W tym dniu było dużo dzieci w kościele, ale Melania była niezastąpiona. Ślicznie ubrana i pod wpływem wielu różnych emocji. Chrzest Melanii zaczął się od uśmiechu, w połowie było trochę płaczu i złości a na końcu znowu pojawił się szeroki uśmiech. Szczególnie uśmiech ten widać na zdjęciach z tatą, kończących fotoreportaż z Chrztu Świętego Melanii. Zapraszam do oglądania!


Monika i Grzesiek – sesja narzeczeńska w Rzeszowie

W tym roku miałam przyjemność wykonać sesję narzeczeńską przesympatycznej parze w Rzeszowie.
Zdjęcia były wykonane w upalny dzień, z ostrym słońcem. Sesja odbyła się w centrum Rzeszowa, gdzie Monika z Grześkiem po raz pierwszy się spotkali. Zwiedzaliśmy i przy okazji robiliśmy zdjęcia.

Miasto: Rzeszów
Miejsca sesji: Rynek i okolice

Zapraszam do obejrzenia upalnej sesji w Rzeszowie.

Jak już zapewne zauważyliście, uwielbiam łączyć plener z ciekawymi pubami. W Rzeszowie padło na „Życie jest piękne”. Bar znajduje się w centrum Rzeszowa, także nie trudno znaleźć. Bardzo ciekawy klimat lokalu. Z jednej strony retro, a z drugiej muzyczny klimat. Na ścianach nie tylko znajdują się obrazy i zdjęcia, ale tez plakaty z koncertów muzycznych.

Sesja zdjęciowa pary, która odbyła się w Rzeszowie. Centrum Rzeszowa, bulwary, tęczowy most. Sesja narzeczeńska.

Na koniec zdjęcia z miejsca, które jest bardzo ważne dla Moniki i Grześka. Na tej ławce umówili się na pierwsze spotkanie. Mi przypadł ten kadr bardzo do gustu, który wygląda jak scena z filmu.

Sesja zdjęciowa pary, która odbyła się w Rzeszowie. Centrum Rzeszowa, bulwary, tęczowy most. Sesja narzeczeńska.


Aga i Michał – Retro, Kazimierz

Cześć wszystkim!

Ostatnio miałam przyjemność, w jeden z pierwszych bardzo ładnych wiosennych dni, wykonywać sesję we dwoje dla Agi i Michała. Całość trwała prawie 5h. Sesja dla pary była rozdzielona na 3 stylizacje. Pierwsza była wykonana w przepięknym pubie na Kazimierzu, o nazwie “Dawno temu”. Trudno ją znaleźć, ponieważ nie jest podpisana. Jednakże jak tylko otworzyliśmy drzwi, to wiedzieliśmy, że jesteśmy we właściwym miejscu. Urocze miejsce, wystylizowane na dawne, stare czasy.  Dużo drewna i złota, a na ścianach różne ciekawe napisy.

Kiedyś wykonywałam zdjęcia w równie ładnym pubie retro, ale tam było strasznie ciemno. W Dawno temu jest dużo okien, przez co w piękny, słoneczny dzień jest bardzo jasno, choć stylizacja pomieszczenia jest ciemna.

Po wykonaniu zdjęć w pomieszczeniu, poszliśmy w plener. Była tak piękna pogoda, że grzechem by było tego nie wykorzystać. Kazimierz jest bardzo ładny, ale strasznie zatłoczony przez turystów. Ciężko było znaleźć ładne miejsce bez dużej ilości turystów i samochodów, ale coś udało się znaleźć.

Przez całą sesję wypatrywałam ciekawych miejsc na oryginalne kadry.  Z Kazimierza na sam koniec przenieśliśmy się na most przy fontannie, na plantach.

Zapraszam do oglądania i do zapisów na sesje zdjęciowe dla par!


Studniówka w Tomaszowicach

Cześć!

Początek nowego roku miałam okazję zacząć od imprezy studniówkowej. Studniówka Zespołu Szkół Gastronomicznych odbyła się w Tomaszowicach. Przepiękny obiekt nie tylko na studniówki, ale również na wesela. Uroczystość odbyła się w zimie, a latem spodziewam się, że jest tam jeszcze piękniej. Dwór w Tomaszowicach posiada piękną romantyczną altankę na wzniesieniu idealną na np. pierwszy taniec.

No i zaczynamy opowieść studniówkową

Uroczystość zaczęła się od tańca wybranych uczniów, w specjalnych dworskich strojach.

Po tańcu odbyły się podziękowania dla nauczycieli. Na początku uczniowie wręczali nauczycielom róże i upominki, w sali balowej. Następnie zostaliśmy wszyscy poproszeni o wyjście na zewnątrz, gdzie czekała na wszystkich niespodzianka. Jedna z klas wpadła na genialny pomysł, sami zobaczcie jaki.

Gdy skończyły się podziękowania, nastał długo oczekiwany moment przez wszystkich zgromadzonych – standardowy taniec studniówkowy, czyli polonez.

Drugi fotograf wykonywał standardowe zdjęcia grupowe każdej klasy. Ja natomiast zajęłam się fotografowaniem z ukrycia. Nie lubię standardowych zdjęć, wolę coś wyszukanego. Moje dwa ulubione zdjęcia, które wykonałam, gdy wszystkie klasy ustawiały się do zdjęć klasowych.

Zanim przejdziemy do dalszych zdjęć, to proponuję małą konkurencję. Kobiety kontra mężczyźni.
Sami oceńcie, kto tę konkurencję wygrywa!

Co kolejne? Kolacja, siedzenie przy stołach i tańce, czyli idealny czas na zdjęcia par i portretowe.
Kilka moich ulubionych poniżej.

Jesteśmy już prawie przy końcu studniówki, więc nie może zabraknąć zdjęć z tańców na sali balowej. Muzyką na owej studniówce zajmowali sie moi znajomi ‘Nowak Muzyka’. Serdecznie polecam.

Na studniówce nie zabrakło również jednego ze zwyczajów ślubnych, czyli tort. Od początku uczestnicy studniówki mieli okazję zagłosować na królową i króla balu. Oto zwycięzcy.

To już koniec, nie ma już nic… A może jednak? Kolorowe zdjęcia na czasie, ale nie może zabraknąć czarno-białych zdjęć. Ostatnio stają się dla mnie istotnym dodatkiem do całości. Poniżej 3 moje ulubione.

Tymi zdjęciami kończę studniówkową opowieść.
Zapraszam do zapisów na fotoreportaże studniówkowe.

Do usłyszenia!


Amadou – sesja portretowa (biznesowa, wizerunkowa)

Cześć.

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam całą sesję zdjęciową Amadou.
Sesja portretowa została podzielona na 3 stylizacje:
biznesową, sportową i świąteczną.

Pogoda na sesję nam się idealnie udała. Jak na początek stycznia, to temperatura tego dnia obrazowała wiosnę. Cała sesja trwała około 3,5h. Rejon zdjęć? Rynek w Krakowie. Obiektyw jaki do tej sesji używałam to, A 85 f/1.4. Bardzo polecam! Do sesji portretowych ideał! Wspaniałe ostrzenie, bokeh jeszcze lepszy! Ogólnie rzecz biorąc, to jeśli szukacie dobrego obiektywu do zdjęć portretowych, to nie ma się co zastanawiać, tylko kupować Sigmę 85mm. Jeszcze parę sesji portretowych przede mną i będę dalej testować owy obiektyw.

Zapraszam do obejrzenia sesji Amadou!


Lena i Alan – sesja świąteczna

Magiczna sesja świąteczna Leny i Alana. Urocze dzieciaczki! Zdjęcia były wykonane w studiu Molire. Serdecznie polecam owe studio. Posiadają przepiękną dekorację świąteczną, ale to nie wszystko co mają do zaoferowania! Jest to świetne studio do wszelkiego rodzaju dziecięcych sesji, ale również bieliźnianych i aktowych. W studiu jest multum przeróżnych rekwizytów. A właścicielki owego studia to przemiłe osoby, które zawsze pomogą i doradzą. W mojej ofercie znajduje się owe studio. Zapraszam! Szczególnie teraz, na świąteczne sesje zdjęciowe!
Teraz trochę o samej sesji. Lenka to prześliczna dziewczynka lubiąca jak robi się jej zdjęcia. Gdy skończyliśmy sesję, to Lence nadal było mało. A Alan to mega fotogeniczny chłopak! Przez całą sesję towarzyszyło nam dużo uśmiechu! Zapraszam do oglądania!