loader image

Lawendowa sesja ślubna w Krakowie

Moda na sesję ślubną w ogrodzie lawendy nadal trwa i tak szybko nie minie. Piękny zapach wszechogarniającej lawendy, połączony z magicznie romantycznym klimatem. Sesja ślubna w tym miejscu, to marzenie dla niejednej Pary Młodej. Pod Krakowem znajdziemy niewielkie, ale piękne pole z lawendą, które zaprasza nie tylko na sesję ślubną, ale również są tak wykonywane sesje rodzinne, ciążowe, narzeczeńskie, dziecięce, portretowe a nawet zdjęcia zwierząt. Na dwóch zdjęciach poniżej zobaczycie pięknego pieska, który wszedł mi niespodziewanie w kadr. Pole lawendy na zdjęciach wydaje się duże, ale jest to niewielkie pole o urokliwym klimacie.


Klasyczne Włochy – relacja z wycieczki

Dziś mam dla Was pierwszy blog z cyklu wycieczek, na które warto pojechać. Będziecie mogli zobaczyć relacje z wycieczek organizowanych przez biura podróży. Będą również wycieczki organizowane za pomocą wujka Google. Tym razem zapraszam Was na relację z wycieczki pod nazwą „Klasyczne Włochy”. Organizatorem owej wycieczki jest biuro podróży Itaka. Co się kryje za nazwą Klasyczne Włochy? Zwiedzanie takich miast jak: San Marino, Riwiera Adriatycka, Asyż, Watykan, Rzym, Monte Cassino, Fiuggi, Florencja i Wenecja. Jak sami widzicie, jest co zwiedzać i cała wycieczka zapowiada się bardzo ciekawie. „Klasyczne Włochy” przeznaczone są dla osób, które nigdy nie były we Włoszech i chcą na szybko zwiedzić najciekawsze włoskie rejony. Aby w przyszłości powrócić do miejsc, które najbardziej przypadły do gustu. Podróż do Włoch wydaje się szybka, ale jest wystarczająco dużo czasu, aby zwiedzić najciekawsze atrakcje miast na zaplanowanej trasie. Niekiedy jest nawet dużo czasu na odpoczynek, plażowanie i zwiedzanie miasta na własną rękę.

1 Dzień – wyjazd z Polski do Włoch

Jedziemy wygodnym autokarem z postojami na posiłki. Autokar jest wyposażony w telewizory i toaletę.  Całość podróży mija szybko ze względu na puszczane filmy podczas podróży oraz mówione przez przewodnika anegdoty odnośnie Włoch.

2 Dzień – San Marino – Riwiera Adriatycka

W godzinach popołudniowych przyjeżdżamy do San Marino. Zwiedzanie Włoch zaczynamy od najstarszej na świecie republiki. Na początku przewodniczka prowadzi nas do zaznajomionego sklepu z włoskimi trunkami. W tym miejscu każdy może skosztować przeróżnych włoskich trunków np. wina, adwokata, rumu. W owym sklepie można zakupić bardzo pyszny likier o smaku pistacjowym. Serdecznie polecam. Po degustacji mamy czas wolny na zwiedzanie. Czasu jest wystarczająco, aby wszystko zwiedzić. Poniżej zobaczycie zdjęcia ze zwiedzania San Marino. W omawianej miejscowości dla mnie najpiękniejsze były widoki i zamek na wzgórzu. Późnym popołudniem dojechaliśmy do hotelu mieszczącego się na Riwierze Adriatyckiej. Niedaleko hotelu mieściło się morze z piękną plażą. Warunki w hotelu przeciętne. Natomiast jedzenie mi bardzo przypadło do gustu. Jesteśmy we Włoszech, więc u nich dużo makaronów w menu.

3 Dzień – Asyż

W trzecim dniu wycieczki „Klasyczne Włochy” zwiedzamy Asyż, czyli włoskie miasto położone na południowy wschód od Perugii. W starożytności istniała na tym terenie niewielka osada etruska. Zwiedzanie zaczynamy od bazyliki Św. Franciszka i kościoła Św. Klary. Następnie mamy czas wolny na spacer po Piazza del Comune. Asyż jest to malutkie a zarazem bardzo urokliwe miasteczko. Wystarczy 2-3 godziny na spacer po mieście. Warto wstąpić do tutejszych kawiarni, gdzie podają pyszną kawę. Zachęcam również do zwiedzenia zakątków miasta, gdzie nie chodzą zazwyczaj turyści. Zobaczycie wtedy nie tylko piękny rynek Asyżu, ale także jak żyją tutejsi Włosi zamieszkujący ten urokliwy zakątek Włoch.

4 Dzień – Watykan – Rzym

Dobrnęliśmy do czwartego dnia i dzisiaj zwiedzanie stolicy chrześcijaństwa. Pobudka wcześnie rano i wyjazd do Rzymu. W autokarze oglądamy „Rzymskie Wakacje”, tak że w miłej atmosferze i szybko mija podróż do Rzymu. Zwiedzanie zaczynamy od Bazyliki św. Piotra. Następnie spacer obok Koloseum, Forum Romanum, Kapitolu i dalej przez plac Wenecki, Piazza Navona, plac Hiszpański do Fontanny di Trevi. Później czas wolny ok. 3h. W centrum Rzymu na pewno jest dużo rzeczy do zwiedzania, choć lekko zniechęca wszechogarniający gwar. Turyści znajdują się w każdym zakątku Rzymu. Mi udało się wejść troszkę dalej, z dala od centrum. Następnego dnia, gdy w grafiku mamy papieską audiencję generalną, ja zrezygnowałam z owego wydarzenia i miałam dużo czasu wolnego. Zobaczyłam spokojne życie Włochów mieszkających w Rzymie. W centrum jest czysto i ładnie. Natomiast wychodząc z centrum Rzymu wkraczamy w rejon wyglądający na bardzo brudny i ubogi. Ja napotkałam na swojej drodze czarnoskórego mężczyznę, który czyścił chodnik i na całej długości chodnika miał ustawione naczynia do zbierania pieniędzy. Kamienice wyglądały na bardzo stare i długo nie odnawiane. To co mi się rzuciło w oczy, to bardzo dużo ulic z samochodami, dosłownie wszędzie. Chodząc po uliczkach cały czas słyszałam jadące samochody. Tyle minusów… Reszta zasługuje na duży plus. Przepiękne budowle, pomniki i roślinność. Długo zapadają w pamięć. Nasza grupa zwiedzała Rzym, gdy była ogromna ulewa. Ale udało się wszystko zwiedzić, choć większość osób narzekała na wodę w butach. Poniżej zdjęcia z Włoch, nie tylko pokazujące budowle, ale także rzymskich Włochów.

5 Dzień – Monte Cassino – Fiuggi

Rano, tak jak wspomniałam opisując poprzedni dzień, była możliwość wizyty na papieskiej audiencji generalnej. Pamiętajcie, że zawsze możecie z niej zrezygnować. Wtedy macie dużo czasu wolnego na zwiedzanie Rzymu. Z relacji osób będących na papieskiej audiencji, wiem, że byli bardzo niezadowoleni. Mówili o strasznej ilości ludzi i o tym, że tak naprawdę nic nie było widać. Po południu przyjeżdżamy do Monte Cassino. Zwiedzamy Opactwo Benedyktyńskie, które mnie zauroczyło. Piękne mury, zabytki i widoki. Później jedziemy na Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino, gdzie mamy ok. 2h czasu wolnego na zadumę, wykonywanie pamiątkowych zdjęć i zwiedzanie terenu wokół cmentarza. Następnie wybieramy się na szybki spacer po malowniczym, średniowiecznym mieście.

6 Dzień – Florencja

Jemy śniadanie, czyli kanapki z serem/szynką/dżemem i warzywami, a następnie jedziemy do Florencji – stolicy Toskanii. Zwiedzamy wnętrze kościoła Santa Croce i katedry Santa Maria del Fiore. Spacerujemy od Piazza del Duomo, obok baptysterium i wieży Giotta, przez Piazza della Signoria, Palazzo Vecchio do Ponte Vecchio. Mi ten dzień najmniej podobał się z całej wycieczki. Mało jest zwiedzania z przewodnikiem, za to dużo czasu wolnego a w sumie nie ma co zwiedzać. Ponieważ to co było do zwiedzenia, zostało zobaczone. Przeraźliwie dużo turystów w każdej ulicy. Większość osób godzinę siedziała na ławce i czekała na przewodnika. Ja zajęłam się obserwacją sesji ślubnej we Florencji. Napotkałam na swojej drodze dwie sesje ślubne, także jest to popularne miasto na zdjęcia ślubne.

7 Dzień – Wenecja ❤

Zwiedzanie Wenecji zaczynamy od rejsu statkiem słynnymi kanałami weneckimi do Placu św. Marka. Spacer zaczynamy od Mostu Westchnień, następnie Ponte Rialto. Później czas wolny. Moje ulubione miasto we Włoszech. Zakochałam się w Wenecji. Piękne i romantyczne miasto. Malownicze alejki z płynącymi parami w gondolach. Brak samochodów i ulic. Wszędzie woda a na niej statki, taksówki wodne, gondole. Aż chciałoby się spędzić tam więcej czasu. Mam nadzieje, ze kiedyś wykonam tam sesję ślubną, w tak malowniczym i romantycznym klimacie.

8 dzień – Powrót do Polski

Powrotna podróż mija w większości na spaniu. Zostajemy obudzeni jedynie na posiłek.

Serdecznie polecam wycieczkę „Klasyczne Włochy”. Hotele przyzwoite. Jedne gorsze, drugie lepsze, ale w sumie przyjemne. Jedzenie to w większości makarony, ale bardzo smaczne. Jeśli zdecydujecie się na wegetariańskie jedzenie, to możecie liczyć na pyszne ryby z dodatkiem mango i serem feta. Przewodnicy bardzo sympatyczni i widać, ze wykonują swoją pracę z pasją. Autokar wygodny. W sumie trudno jest mi wyszukać w tej wycieczce minusów, dlatego warto na nią pojechać.


Ślub elfów – sesja fantasy

Niedziela, piękny słoneczny dzień, w którym Monika i Artur mieli okazję przenieść się do świata fantasy. Od dawna tliła mi się wizja na sesję ślubną w stylu fantasy. Elfy, ponieważ są moimi ulubionymi postaciami fantasy. Piękni, mądrzy i mieszkają w przepięknych krainach. Jakiś czas poszukiwałam osób, które idealnie odzwierciedliłyby moją wizję na elficki ślub. Nie było łatwo przekazać cały zamysł sesji stylistce Kasi oraz wszystkim zgromadzonym, ale się udało. Na obecną chwilę, to mój największy projekt, ponieważ bardzo dużo osób brało w nim udział. Teraz przyszedł czas na przedstawienie całej ekipy:

Elfka: Monika
Elf: Artur
Urzędniczka elficka: Ania
Koń: Mela
Stylistka: Kasia
Asystentka: Aga
Wizażystka: Adrianna
Dodatki skórzane i drewniane: Mateusz
Fotograf: Monika C.

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w odzwierciedleniu mojej wizji na ślub elfów i udaną niedzielę!


Wschód słońca – sesja narzeczeńska na dachu w Krakowie

Pierwsza sesja w nowym miejscu na romantyczne sesje zdjęciowe. Przepiękne miejsce o którym mowa, to dach z widokiem na Kraków i Tatry w restauracji o nazwie Café ZOUZA. Zdjęcia zaczęliśmy wcześnie rano. Było bardzo zimno, ale Karolina i Krzysiek dali radę. W końcu czego się nie robi dla pięknych zdjęć.

Zapraszam do obejrzenia sesji narzeczeńskiej w romantycznej scenerii i pięknym wschodem słońca.


Reportaż ślubny w Hotel Junior 2, Kraków – nowocześnie i klasycznie

Ślub Kingi i Artura odbył się w Krakowie w Kościele Stanisława Męczennika. Para Młoda zrezygnowała z przygotowań. Fotoreportaż ślubny zaczęłam od wykonania zdjęć na uroczystości zaślubin. Kościół udekorowany był delikatnymi kwiatami, płatkami róż i klimatycznymi świecami. Wesele odbyło się na obrzeżach Krakowa, w Hotel Junior 2. W tym roku bardzo popularna stała się oprawa muzyczna na weselach, poprzez DJa i pierwszy taniec w chmurach. Na weselu Kingi i Artura DJ zapraszał do przeróżnych zabaw, przez co miałam duże urozmaicenie w wykonywanych zdjęciach. Ślub i wesele Pary Młodej było w nowoczesnym, klasycznym stylu.

Zapraszam do obejrzenia tańca w chmurach i zabaw weselnych w nowoczesnym stylu.


Ślub w retro stylu, Jędrzejów

Pewnego słonecznego dnia, gdy zajechałam do Jędrzejowa, na miejsce ślubu Moniki i Grześka, przywitał mnie śliczny retro samochód. Uwielbiam retro klimaty. Swoją pracę zaczęłam od przygotowań Pana Młodego. Parę Młodą poznałam w Rzeszowie na sesji narzeczeńskiej. Jednak ani słowem nie zdradzili w jakim klimacie będzie ich ślub i wesele, tak że całość była dla mnie dużą niespodzianką. Garnitur Pana Młodego również był stylizowany na styl retro. Ślub Pary Młodej odbył się w pięknym a zarazem bardzo starym kościele. Z Moniką i Grześkiem na sesję ślubną wybrałam się do Lwowa, ale to temat na kolejnego bloga. Tymczasem zapraszam do obejrzenia przepięknego ślubu w retro stylu.


Sesja aktowa z białym koniem

Bardzo odległy czas temu myślałam, aby wykonać sesję zdjęciową na białym koniu. Jednakże wtedy nie miałam dostępu do koni i modelki, która będzie współgrała z moją wizją. Teraz się udało. Koń był i modelka się znalazła, więc przyszedł czas na zobrazowanie mojej wizji na sesję aktową z koniem. W sesji pomagała nam niezastąpiona stylistka Kasia z asystentką Agą. Bez nich ta sesja na pewno by się nie udała. Jeśli nigdy wcześniej nie mieliście do czynienia z koniem, to powiadam Wam, iż jest to bardzo ciężka i wyczerpująca współpraca. Szczególnie, gdy zdjęcia wykonywane są na zewnątrz, gdzie koń ma dostęp do trawy. Wtedy koń ma cały czas spuszczoną głowę na dół i trzeba się sporo natrudzić, aby nakłonić konia do podniesienia głowy. Sesje z końmi są bardzo męczące i czasochłonne, ale trzeba przyznać, że rezultat takiej sesji zawsze wynagradza ciężką pracę.

Zapraszam do obejrzenia sesji aktowej z białym koniem.


Ślub plenerowy – Gościniec Banasiówka, Kraków

Pięknego, upalnego dnia odbył się romantyczny ślub plenerowy Angeliki i Jacka.

Ceremonia zaślubin odbyła się pod śliczną altaną. Pogoda dopisała, tak że wszystko wyszło idealnie. Na początek przywitanie gości, później romantyczny ślub w plenerze, a na koniec zabawa do białego rana. Całość odbyła się w Domu Weselnym Gościniec Banasiówka. Jest to ładne i zaciszne miejsce, pod Krakowem. Jeszcze będę tam wykonywać zdjęcia w tym roku. Ślub Angeliki i Jacka miał bardzo ważną unikatową rzecz – ceremonię zaślubin w przepięknej altanie ozdobionej kwiatami. W dzień jak i w nocy, altana przyciągała gości. Dodatkowo w tym fotoreportażu zobaczycie zdjęcia z drona, wykonane podczas ceremonii zaślubin, zanim wszyscy zaczęli zabawę weselną.

Zapraszam do oglądania!


Aga i Michał – Retro, Kazimierz

Cześć wszystkim!

Ostatnio miałam przyjemność, w jeden z pierwszych bardzo ładnych wiosennych dni, wykonywać sesję we dwoje dla Agi i Michała. Całość trwała prawie 5h. Sesja dla pary była rozdzielona na 3 stylizacje. Pierwsza była wykonana w przepięknym pubie na Kazimierzu, o nazwie “Dawno temu”. Trudno ją znaleźć, ponieważ nie jest podpisana. Jednakże jak tylko otworzyliśmy drzwi, to wiedzieliśmy, że jesteśmy we właściwym miejscu. Urocze miejsce, wystylizowane na dawne, stare czasy.  Dużo drewna i złota, a na ścianach różne ciekawe napisy.

Kiedyś wykonywałam zdjęcia w równie ładnym pubie retro, ale tam było strasznie ciemno. W Dawno temu jest dużo okien, przez co w piękny, słoneczny dzień jest bardzo jasno, choć stylizacja pomieszczenia jest ciemna.

Po wykonaniu zdjęć w pomieszczeniu, poszliśmy w plener. Była tak piękna pogoda, że grzechem by było tego nie wykorzystać. Kazimierz jest bardzo ładny, ale strasznie zatłoczony przez turystów. Ciężko było znaleźć ładne miejsce bez dużej ilości turystów i samochodów, ale coś udało się znaleźć.

Przez całą sesję wypatrywałam ciekawych miejsc na oryginalne kadry.  Z Kazimierza na sam koniec przenieśliśmy się na most przy fontannie, na plantach.

Zapraszam do oglądania i do zapisów na sesje zdjęciowe dla par!