preloder

Ślub elfów – sesja fantasy

Niedziela, piękny słoneczny dzień, w którym Monika i Artur mieli okazje przenieść się do świata fantasy. Od dawna tliła mi się wizja na sesje ślubną w stylu fantasy. Elfy, ponieważ są moimi ulubionymi postaciami fantasy. Piękni, mądrzy i mieszkają w przepięknych krainach. Jakiś czas poszukiwałam osób, które idealnie odzwierciedliłyby moją wizje na elficki ślub. Nie było łatwo przekazać cały zamysł sesji stylistce Kasi oraz wszystkim zgromadzonym, ale się udało. Na obecną chwile, to mój największy projekt, ponieważ bardzo dużo osób brało w nim udział. Teraz przyszedł czas na przedstawienie całej ekipy:

Elfka: Monika
Elf: Artur
Urzędniczka elficka: Ania
Koń: Mela
Stylistka: Kasia
Asystentka: Aga
Wizażystka: Adrianna
Dodatki skórzane i drewniane: Mateusz
Fotograf: Monika C.

Bardzo Wam wszystkim dziękuje za pomoc w odzwierciedleniu mojej wizji na ślub elfów i udaną niedziele!


Lwów – sesja ślubna – Park Stryjski, centrum, Wysoki Zamek

Na swoją sesje ślubną Monika i Grzesiek wybrali Lwów – urokliwe miasto na Ukrainie. Długo zastanawialiśmy się jak i czym przekroczyć granice. Ponieważ dużo osób jeżdżących na Ukrainę ostrzegało nas, że może być ciężko. Duże kolejki, długie stanie w korkach. My zdecydowaliśmy się na pojechanie bla bla carem na granice, przekroczenie jej pieszo a po Ukrainie przemieszczać się taksówką. Wyszło idealnie. Pieszo granice przekroczyliśmy szybciutko a po Ukrainie lepiej nie poruszać się swoim samochodem. Chociażby ze względu na dziury zamiast drogi. Sesje zdjęciową ślubną zaczęliśmy koło godziny 15. Znacznie dłużej niż przewidywaliśmy zajęło nam znalezienie wizażystki we Lwowie, ale po godzince szukania się udało. Zdjęcia ślubne zaczęliśmy od Parku Stryjskiego. Niestety nie mieliśmy za dużo czasu, aby tam dłużej pochodzić. Jednakże to co udało się uwiecznić na zdjęciach i zobaczyć już robi wrażenie. Po parku pojechaliśmy do Pałacu Potockich. Jednakże tam nie udało się wykonać żadnego sensownego zdjęcia. Natrafiliśmy na remont całego pałacu wraz z ogrodem i wszędzie były balustrady. Na zachód słońca miałam zaplanowany Wysoki Zamek. Nie przewidziałam jednak tego, że będzie tam aż tak dużo turystów. To nam nie przeszkodziło. Turyści okazali się pomocni i czasami odsuwali się z kadru. Po zachodzie słońca, na koniec sesji ślubnej poszliśmy do centrum Lwowa. Zdjęcie nocą przy Operze Lwowskiej jest jednym z moich ulubionych zdjęć z tej sesji. Zapraszam do obejrzenia sesji ślubnej wykonanej we Lwowie.


Zamek Tenczyn – sesja ślubna

Sesja ślubna na Zamku w Tenczynie jest jedną z moich ulubionych. Parę, którą widzicie na poniższych zdjęciach poznałam rok temu na ich ślubie. Kameralnym, ale przepięknym. Sesje ślubną przełożyliśmy ze względu na brzydką pogodę. Po ślubie Agnieszki i Bartka cały czas padało, a później zrobiła się zima. W tym roku nareszcie udało się zrobić sesje przy pięknej pogodzie i jeszcze piękniejszym zamku.


Jesienna sesja narzeczeńska – Park Pszczyński

Park w Pszczynie, to jeden z moich ulubionych parków. Bardzo duży park z pałacem, pięknym stawem, pomostem i wieloma starymi drzewami. Za każdym razem jak jadę w to miejsce wykonywać sesje zdjęciową, to są tam inni fotografowie z Parami ślubnymi. Park Pszczyński, to bardzo popularne miejsce na sesje ślubne. Natomiast ja wykonywałam tam sesje narzeczeńską Eweliny i Rafała. Przesympatyczna para, z którą zobaczę się w przyszłym roku na ślubie. Zapraszam o obejrzenia jesiennej sesji w bajkowym parku.


Fotoreportaż ślubny, Olkusz i Przeginia

Parę Młodą z poniższego reportażu ślubnego poznałam na sesji narzeczeńskiej. Przez cały reportaż ślubny pogoda zmieniała się diametralnie. Jadąc na miejsce przygotowań lekko padało, w trakcie przygotowań delikatnie polepszyła się pogoda. Słoneczko wyszło, gdy zajechaliśmy na uroczystość zaślubin. Ślub Justyny i Przemka odbył się w pięknej bazylice w Olkuszu. Po wzruszającym momencie zaślubin, udaliśmy się na miejsce wesela, które odbyło się w Przegini.


Zachód słońca – romantyczna kolacja na dachu

Kolejna sesja na dachu. Tym razem z zachodem słońca i popularnym w tym roku napisem love. Na poniższej sesji również było bardzo zimno, choć po Emilii i Tomku tego nie widać. Po zdjęciach da się odczuć miłość, która ich ogrzewała w trakcie sesji zdjęciowej. Romantyczna kolacja na dachu przy zachodzie słońca – zapraszam do oglądania.


Sesja ślubna w ogrodzie botanicznym

Druga sesja ślubna w ogrodzie botanicznym. Pierwszą zobaczycie TUTAJ. Tą sesje wspominam jako najszybszą sesje ślubną. Para zażyczyła sobie, aby zdjęcia trwały maksymalnie godzinkę a najlepiej 30 minut. Straszny upał towarzyszył nam w trakcie sesji ślubnej, dlatego każdy chciał jak najszybciej wrócić do domku, aby się ochłodzić. Sesja szybka, ale myślę, iż bardzo udana.


Wschód słońca – sesja narzeczeńska na dachu

Pierwsza sesja w nowym miejscu na romantyczne sesje zdjęciowe. Przepiękne miejsce o którym mowa, to dach z widokiem na Kraków i Tatry. Zdjęcia zaczęliśmy wcześnie rano. Było bardzo zimno, ale Karolina i Krzysiek dali radę. W końcu czego się nie robi dla pięknych zdjęć. Zapraszam do obejrzenia sesji narzeczeńskiej w romantycznej scenerii i pięknym wschodem słońca.


Reportaż ślubny – nowocześnie i klasycznie

Ślub Kingi i Artura odbył się w Krakowie. Para Młoda zrezygnowała z przygotowań. Fotoreportaż ślubny zaczęłam od wykonania zdjęć na uroczystości zaślubin. Kościół udekorowany był delikatnymi kwiatami, płatkami róż i klimatycznymi świecami. Wesele odbyło się na obrzeżach Krakowa. W tym roku bardzo popularna stała się oprawa muzyczna na weselach, poprzez DJ’ja i pierwszy taniec w chmurach. Na weselu Kingi i Artura DJ zapraszam do przeróżnych zabaw, przez co miałam duże urozmaicenie w wykonywanych zdjęciach. Ślub i wesele Pary Młodej było w nowoczesnym, klasycznym stylu. Zapraszam do zatopienia się w magiczny klimat tańca w chmurach i zabaw weselnych.